Wykończona, aczkolwiek( nie zapeszać!) usatysfakcjonowana, wracam do świata żywych. Ale czy to wciąż ten sam Świat? Jest dziwnie nieprzewidywalny i zaskakuje mnie na każdym kroku. Gdy kupuję bilet do kina w środę o 22 i chce płacić cenę piątkową( to w środy o tej godzinie można chodzić do kina?). Gdy sprowadzam w kalendarzu datę kolejnej imprezy i coś mi się nie zgadza( to imprezy można robić w poniedziałek?) Na najbliższe 4 miesiące mój harmonogram wymknął się z jakichkolwiek ram wyznaczanych przez dni tygodnia, dźwięki budzika, czy zdrowy rozsądek. Póki co bardzo mi się podoba.
***
Wracając do placków- pomysł narodził się przed jedną z matur, jak zwykle miało być energetycznie i poprawiać humor na najbliższe kilka godzin. Inspiracja- jeden z moich ulubionych batoników, Bounty. Kokos i czekolada to jeden z tych "duetów idealnych". Myślę, że w przypadku tych placków najważniejszy jest krem- przygotowany wieczorem, po nocy w lodówce tężeje przypominając delikatną czekoladę batonika Efekt tak mi się spodobał że już kilka dni później musiałam potworzyć to śniadanie.Zapewniam, że smakuje przepysznie nie tylko przed maturą :)
Składniki( 1 porcja)
Pancakes:
-małe jajko( przy dużym można część odlać)
-3 kopiaste łyżki mąki( użyłam ryżowej, ale nada się dowolna)
-1/6 szklanki maślanki( ok 40 ml)
- 1/4 łyżeczki sody
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-łyżka wiórków kokosowych
-cukier/miód/słodzik do smaku
Krem:
-2-3 czubate łyżki kremowego serka( np twaróg aksamitny lub President śmietankowy)
-2 kostki gorzkiej czekolady
-2 łyżeczki kakao
-cukier/miód/słodzik do smaku
Czekoladę rozpuścić, wymieszać z serkiem, kakao, dosłodzić. Odstawić do lodówki. Krem najlepiej przygotować wieczorem, żeby zdążył stężeć przez noc.
Składniki na pancakes dokładnie wymieszać i usmażyć placki( polecam na oleju kokosowym!)
Ciepłe placki przekładać kremem i wiórkami kokosowymi(dużo!), można dodać posiekaną czekoladę
