sobota, 12 kwietnia 2014

Foodmix- czyli co jem, gdy lustrzanka daleko

Jako że aktualnie mój ukochany aparat prawdopodobnie wędruje gdzieś po czarnym rynku używanej elektroniki, blog przeżywa zawieszenie. Jednak tyle pysznych rzeczy lądowało ostatnimi czasy na moim talerzu, że aż szkoda było ich nie uchwycić( choćby i w powalającej jakości mojego telefonu). 

 Stek z sosem Jack Daniel's i Chili con carne w krakowskim Well Done( mój oczywiście stek- #wołowelove ;)

Śniadanie w Charotte( i jeden z najpyszniejszych duetów czyli maliny+ biała czekolada), a na lunch ziemniaki zapiekane z serem pleśniowym i łososiem podane z marynowanym imbirem, czyli udany wypad do stolicy


1.Domowe sushi + fasola mamut najlepszym lunchem na uczelnię
2. Profanacja, ale jaka pyszna czyli kaszushi( z tego przepisu)


1. Chirashi-zushi czyli awokado i surowy łosoś  na ryżu do sushi. 
2. Jak makaron to najlepiej mocno serowy( szpinak+ gorgonzola)
3. Kokosowe curry z łososiem na ryżu
4. Kasza gryczana z brokułem ,porem i kurczakiem oraz sosem na bazie sera pleśniowego



1. Bezmączne naleśniki z kurczakiem, szpinakiem i pesto(klik]
2. Omlet z szynką szwarcwaldzką, bananem i masłem orzechowym[inspiracja]
3. Chałwowa kasza jaglana( z tahini i mąką sezamową) z tartym jabłkiem
4. Cukiniowe pancakes z migdałowym musem








3 komentarze:

  1. przykro z powodu aparatu... nie ma szans by się odnalazł?
    bardzo apetycznie dania zajadałaś! a już szczególnie do gustu podpadły mi z ostatniej składanki zdjęć! :) cukiniowe i ten mus migdałowy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szans nie ma żadnych, ale na szczęście nowy już w drodze ;)

      Usuń
  2. Najbardziej podobają mi się obiadowe propozycje tym razem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...